Wspólne wysłuchanie publiczne z Komisją Transportu i Turystyki (art. 51) w sprawie instrumentu „Łącząc Europę”: formy finansowania, priorytety, efekty synergii między sektorami. Pierwszy panel dyskusji cz.II fundusze unijne



H. Weber: 9,1 mld € funduszy europejskich nie jest wystarczające by uruchomić programy infrastrukturalne. Czy wiarygodne są dane przedstawiające, iż każdy 1 mln € zainwestowany z funduszy europejskich generuje 5 mln € inwestycji z funduszy danego państwa i 20 mln € z funduszy prywatnych.

H. Krahmer: Doświadczenia z finansowaniem publiczno-prywatnym nie są dobre. Przykładem może być finansowanie kanału La Manche oraz lotnisk. Środki muszą być dostępne, ale wszelkie ryzyka chciano przenieść na państwo. Trzeba zobaczyć, które projekty dobrze się skończyły i opłacały się dla strony państwowej, a mniej dla strony prywatnej.

R. Zile: Należy się zastanowić czy dobre byłoby finansowanie publiczne infrastruktury gazowej, jeśli jednocześnie infrastruktura gazowa pozostaje monopolem. Niektóre państwa członkowskie nie wprowadzają III pakietu energetycznego. Jest wątpliwość czy obligacje projektowe powinny działać we wszystkich krajach czy tylko w krajach niskiego ryzyka z racji zagrożenia dla funduszy emerytalnych.

H. Pirker: Trzeba przezwyciężać opory przy budowie infrastruktury. Budowy te mają pozytywny wpływ na gospodarkę. Obywatele mogą się sprzeciwiać takiej budowie. Chodzi o to czy mamy fundusze na przenoszenie tras, budowanie tuneli.

E. Lichtenberger: Trzeba się zastanowić, czy prywatni inwestorzy są w stanie zaakceptować możliwy wzrost kosztów. Takie sytuacje mają miejsce np. przy infrastrukturze autostradowej. Partnerstwo publiczno-prywatne jest dobrym rozwiązaniem dla inwestorów chcących inwestować w perspektywie krótkoterminowej. Trzeba zbadać kim są podmioty prywatne. Należy zbadać czy inwestorzy prywatni są chętni partycypować w takich projektach.

I. Durant: Często zdarza się, że projekty podczas realizacji okazują się 2 – 3 krotnie droższe niż pierwotnie zakładano. Jaki jest procentowy próg zyskowności pozwalający na zagwarantowanie, że nie sprywatyzuje się tylko straty? Ważne jest by środki publiczne przyciągnęły środki prywatne.

Eksperci komisji: Od 2009 roku było 300 transakcji dot. obligacji projektowych. Kwota transakcji to 1 bln €. Trzeba zapewnić właściwą sprawozdawczość przez cały cykl życia obligacji. Operatorzy sieci zapewniają takie informacje dla banków. Inwestorzy instytucjonalni to ubezpieczyciele, fundusze emerytalne i zarządzający funduszami aktywów. Instytucje te nie są przyzwyczajone do formy obligacji projektowych. Obligacje przedsiębiorstw funkcjonowały od dziesięcioleci więc i obligacje projektowe powinny okazać się sukcesem. Rząd płaci użytkownikowi przez okres 20 – 30 lat. Trzeba zachęcać firmy do inwestowania w sieciową infrastrukturę energetyczną, ale także budowanie farm wiatrowych. Należy stworzyć listę priorytetów. Szansa na uzyskanie finansowania będzie zależała od tego czy projekt jest samofinansujący się, czy jest zdrowy ekonomicznie, jakie ryzyka występują przy jego realizacji oraz czy będzie wsparcie bankowe projektu. 9,1 mld € to spora suma, ale nie wystarczy na wszystko i dlatego musimy sięgać po prywatne środki finansowania. Firmy inwestujące w sieci otrzymują pieniądze na inwestycje z rynków kapitałowych. Trzeba uprościć proces i zminimalizować ryzyko. Pieniądze muszą płynąć do projektów, których nie można sfinansować w inny sposób. Należy skracać czas procedur. Wprowadzenie partnerstw publiczno-prywatnych umożliwiło nam wykonywanie kilku projektów jednocześnie, a nie jak to miało miejsce wcześniej jednego po drugim, uzyskaliśmy też efekt dźwigni jeśli chodzi o czas. Ryzyko, które nie zostało przejęte przez państwo jest przenoszonych na sektor prywatny i odwrotnie. Sektor prywatny przejął na siebie znaczną część ryzyka. Planujemy doprowadzić do pełnej optymalizacji jeśli chodzi o budowę i późniejszą eksploatację.